Picture related.
“Przepraszam panią bardzo, czy ma pani może wrzatek..?”
W ostatni czwartek ku uciesze gawiedzi Gepet był uprzejmy ryć w drewnie. Przedmiotem rycia było body gitary, którą próbuję zmodyfikować i doprowadzić do użytku. Narzędziem zbrodni była frezarka. Efekty na zdjęciach poniżej.
Gitara to Hohner Marlin SL300G, jak się okazało ze sklejki z balsy. Frezowaliśmy w celu zaakomodowania pickguarda do Stratocastera American Standard oraz zrobienia miejsca na humbucker przy mostku (Marlin był w konfiguracji SSS, pickguard od strata HSS). Oryginalny pickguard był w opłakanym stanie, po przymierzeniu nowego okazało się, że body trzeba będzie zmodyfikować (za mało miejsca na potencjometry, gryfowy singiel ma za ciasno, no i nie ma miejsca na mostkowy humbucker). Całkowity koszt do tej pory (gitara, pickguard, mostek tremolo) to ok. 280 PLN.
W planach na nadchodzący tydzień są drobne modyfikacje pickguarda (m.in. zrobienie miejsca na gryf) , zlutowanie z powrotem elektroniki (jak tylko uda się znaleźć pasujące potki na Wolumenie) oraz skręcenie całości.
W dalszej przyszłości planuję zakup rzeczonego humbuckera, wypolerowanie body i gryfu papierem ściernym (żeby pozbyć się rys). Możliwe, że będę próbował szlifować i malować główkę (są na niej największe obtłuczenia). Przewidywany koszt docelowy (+ potki, humbucker, farba na główkę) to ok. 400 PLN.
-To mój.
Naprawdę bardzo cieszymy sie na Wasz widok. Im nas wiecej tym lepiej. Zapraszamy za tydzień.
Wahaliście się czy przyjść? Niepotrzebnie!
Niema co się zastanawiać czy odkładać na następny miesiąc.
Poznajmy się!
Nie zmarnujcie takiego zbiegu okoliczności:
Mamy 1 marca i do tego czwartek!
Widzimy się o 19.00
Moc jest z nami.
Power is back!
Jeżeli wahaliście się czy przyjść, bo wasz laptop ma słabą baterię, możecie głęboko odetchnąć i spakować do torby zasilacz.
Hackerspace jest pod napięciem! Zapraszamy wszystkich głodnych nowych wrażeń 🙂

Uczestnicy ostatniego czwartkowego spotkania zapewne ucieszyli się z dużej powierzchni jaką dysponujemy, ponieważ przybyło ponad 30 osób! Zmotywowało to niektórych do rozpoczęcia szeroko zakrojonych ruchów mających na celu doprowadzenie do stanu używalności niektórych elementów Spejsa…
Z tej przyczyny nie ma prądu… sprawa jest skomplikowana, pracuje nad nią sztab kryzysowy w postaci Eneletha, który z zacięciem godnym szalonego dentysty, wyrywa, dłutuje, wycina i usuwa co się da z naszej wspaniałej instalacji elektrycznej (korzystając z braku napięcia).
Nie ma także porządku… niestety podczas przymusowego blackoutu pomieszczenia wypełniają się przedmiotami, które w ciemnościach nie mogą znaleźć swojego miejsca… PROSZĘ odkładać wszystko na swoje miejsce!